ustawa śmieciowa

Na zebraniu mieszkaniowym z miesiąc temu wprowadzili nas ogólnie w ustawę tzw śmieciową. Okazało się, że segregowane śmieci będą o 15 %droższe niż dotychczas, a niesegregowane ponad 2 razy droższe. Jak zwykle przy okazji zmian ktoś musi się obłowić, ale pikuś tam. Marzy mi się, aby w Polsce był chociaż jeden system, nowoczesny, dobrze pomyślany, który byłby wzorem dla innych, w którym Polska by przodowała, a nie tylko usiłowała nadgonić Murzynów. Jeśli ktoś wie o takowym, to proszę o podanie, abym miała czym się podpierać w chwilach zwątpienia, kiedy dopadnie mnie chęć natychmiastowej ucieczki. Mieć jakąś satysfakcję - o, w tym jesteśmy najlepsi. I nie mam tu na myśli siatkówki, ani innych sportów.

Wracając do tematu. Podano nam ogólne założenia i zastanawiam się, jak to będzie wyglądało w rzeczywistości - takie zwyczajne techniczne szczegóły. Załóżmy, że sortuję śmieci. Podejrzewam, że większość polskich rodzin jest w takiej samej sytuacji jak ja, mianowicie ma deficyt powierzchni w domu. Gdzie w takim razie pomieścić 4 śmietniki? Widziałam na allegro śmietniki podzielone na 3 lub 4 części, ale one są dość duże, gdzie je wstawić? na pewno nie mieszczą się w standardowe miejsce na śmietnik, czyli pod zlewem. Załóżmy, że znalazłam miejsce na rozbudowany kosz. Co teraz - każdy wykładam foliowym workiem, aby uniknąć brudzenia kosza? Więc bez różnicy, czy odpady biologiczne, czy plastik, czy szkło - wszystko i tak w worku foliowym? Mam go potem wytrząsać nad odpowiednim koszem i wyrzucać osobno do kosza z plastikiem? Czy też wrzucam śmieci do przegródki, i wybieram potem łapami nad śmietnikiem?

Dotychczas używałam małego 5l [?] wiaderka i w zupełności nam wystarczało przy normalnym użytkowaniu na 1 dzień, Młoda idzie do szkoły i wyrzuca do śmietnika - do niego akurat pasują jednorazówki z biedronki, netto itd więc spoko. Załóżmy, że teraz mam takich 4. Co się stanie, zanim napełnią się wszystkie? Po 4 dniach [matematyka] odpady biologiczne wyjdą same z tego śmietnika, zanim zapełnię część powiedzmy na szkło. Jeśli mam mieć wielki kosz podzielony na 4 części i wyściełać go papierem, to nie dam rady zapełniać wszystkich pojemników w równym tempie - nie ma siły, zawsze któryś będzie pełny pierwszy. Coś słyszałam kompostownik - czy to oznacza, że 2 wielki pojemnik na odpady biologiczne będzie stał i gnił 2 tygodnie, bo taka jest częstotliwość odbierania na dworze, na słońcu, w muchach? Czy też ma stać i gnić w moim domu?

Powiedzmy, że sortuję śmieci, miasto dla swoich lokatorów wybrało śmieci niesortowane, a sklepy ma dla siebie jeszcze inne pojemniki. To razem daje 7 pojemników [liczyliśmy na zebraniu]. Czy to oznacza stanie na naszym malutkim podwórku, na którym 1 samochód oznacza niemożność przepchania się koło ścian, 7 OSOBNYCH KONTENERÓW???
Powiedzmy, że każdy ma swoje kontenery i je wypełnia skrupulatnie, a tu nagle! do pojemnika na plastiki ktoś wrzuca obierki po kartoflach. I co? Kogo ukarać? Jak przeprowadzić śledztwo? Pani z urzędu zaproponowała, aby zatrudnić osobę, która będzie pilnowała śmietnika i mam wrażenie, że kogoś tu chyba zdrowo pojebało na umyśle.

Powiedzmy, że mam karton po napoju - z wierzchu papier, w środku folia alu. Powiedzmy, że mam kartonik po kosmetyku - pół papier, pół plastik. Co mam z nimi zrobić? nożyczki i żmudne wycinanie?

Strasznie czarno to wszystko widzę, takiego durnego, nieprzemyślanego bubla już dawno w naszym systemie nie było. Zupełnie nie wyobrażam sobie wdrożenia tej "genialnej" ustawy w życie. Myślę, że jej miejsce jest tam, o czym ona mówi - w śmieciach.

Jak ktoś ma prawidłowe rozeznanie w temacie i jakieś wiadomości odnośnie realnych rozwiązań technicznych to help, bo kurde, utonę w śmieciach.

Segregacja 09.06.2013, 22:20

O segregacji na konkretnych przykładach można poczytać na stronie gdziesmieci.pl

Gosia 15.05.2013, 13:54

Ustawa powstała po to żeby odwrócić uwagę od spraw ważniejszych. Jeśli niewiadomo o co chodzi to o kasę chodzi.
Czy ktokolwiek z was zastanawiał sie ile na tym zarobi Gmina i Miasto?
Ja do tej pory płaciłam tylko za odpady komunalne nieposegregowane , surowce miałam odbierane za darmo. pojemnik 240 litrowy odbierany co drugi tydzień , wystarczało. Surowce raz w miesiącu , bio co tydzień. Pytam -komu to przeszkadzało , co robiłam nie tak? płaciłam miesięcznie ok 50 zł

Segregacja nie jest problemem , każdy sobie z tym poradzi,

Problem to brak wyboru zleceniobiorcy, te małe firmy mogą się pożegnać z pracą, przetargi robione są pod te duże firmy np Remondis z zagranicznym kapitałem , Ja o osobiście jestem patriotką i nie chce korzystać z usług tej firmy a okazuje sie ta firma wygrywa przetarg. Zgroza. Ociemniały lud nie widzi ze sprzedajemy Polskę.

dora 11.04.2013, 09:34

Ta ustawa jest o kant dupy potłuc, w innych krajach ma to ręce i nogi u nas jakaś paranoja

Nie widzę sensu mycia plastikowego opakowania po jogurcie czy serku

no i np pampersy,podpaski w Niemczech wrzuca się do szarego,czyli niesortowanego

:) 09.04.2013, 13:09

Aha i mamy tu oddzielny kosz na niesortowalne- wychodza jakies 2 male siatki na miesiac. Najwiecej jednak jest plastikow i papierow.

:) 09.04.2013, 13:08

Sortowanie naprawde nie jest jakies straszliwie skomplikowane i nie wymaga posiadania willi z 50 metrowa kuchnia i oddzielna szafka na kosze. Co za problem sortowalne do jednego wrzucac a organiczne do drugiego... Baterie zawsze kladlam na szafce w przedpokoju i bralam przed wyjsciem i od razu wyrzucalam, nigdy nie czekalam az mi sie zbierze caly kartonik, bo to niewykonalne, zwlaszcza zenajczesciej uzywamy akumulatorkow, a baterii. Niesortowalnych smieci jest naprawde niewiele. Kazdy robi jak uwaza. W Niemczech jest obowiazek sortowania i jakos wszyscy sobie radza i nie jest to problemem. To chyba kwestia przestawienia sie :)

Kiara 09.04.2013, 08:57

Tak na marginesie: kartony po mleku wrzucalo sie u nas w plastiki jako material zlozony z... No a podpaski to chyba logiczne - zwykle smieci.

A i przypadkowo bylam kiedys w tykiej sortowni u nas i powiem wam: nigdy nie zrobie tego ludzom ktorzy tam pracuja i nie wyrzuce do plastikow brudnych opakowan czy wspomnianych podpasek ani niczego co9 tam wyladowac nie powinno. Jezeli ktos jeszcze nie jest do tego przekonany, ze takie rzeczy po prostu smierdza i plesnieja niech odwiedzi taka sortownie. Serdecznie polecam.

o-s 08.04.2013, 20:22

Nie, no, przestańmy i nie róbmy z siebie świętoszków. Tu nie jest Perfekcyjna Pani Domu. Ja nie myję śmieci i na bank myć nie będę. Kto widział obrazek z murzynkiem "Chcesz mi powiedzieć, że macie tyle czystej wody, że do niej sracie?" ?
Mało tego, naczynia u nas myje się raz na dwa, trzy dni [nie mówię o przygotowaniach do świąt czy weekendzie]. Nie ma much, nic nie śmierdzi, naczynia same nie wychodzą górą. Jak my w domu jemy śniadania i czasami kolację, no to co ja mam myć. W sumie i tak Młoda zawsze myje.

Na dodatek dochodzę do wniosku, że jednak nie opłaca mi się sortowanie śmieci i wybiorę opcje bez sortowania. Na stronach internetowych są opisy, co gdzie wrzucamy. I opcja - tego NIE WRZUCAMY. A gdzie mianowicie wrzucamy to wszystko, czego nie wrzucamy do kontenerów na śmieci posortowane? co z tymi kartonami po sokach? co z podpaskami? I takie tam. Dużo jest rzeczy, co do których nie mam pojęcia jak sortować. Nie będę trzymała toreb z papierami w domu, worków z bateriami, worków z plastikiem, worków ze szkłem, worków z niesortowanymi i worków z biologicznymi odpadami. Nie mam miejsca i już.

kola>> skoro są sortownie, to po jaki grom sortować... i po co ta fikcja z kontenerami. I jaka gwarancja, że tak nie będzie nadal?

kola 08.04.2013, 18:53

foksal - zalamalam sie. jakbym uslyszala taki tekst od babci to spoko.
ale jesli ty tak reagujesz, to oznacza ze tak wychowujesz dzieci. masakra.
talerze po obiedzie myjesz?
sadze ze tak. bo jak nie to rzeczywiscie smrod o ktorym pisze kiara nie robi wam roznicy.
zenada i ciemnogrod
hahahaha

Kiara 08.04.2013, 08:16

A z czego tu aie smiac? W moim poprzednim miejscu zamieszkania zbierano specjalne worki z odpadami plastikowymi raz na miesiac. Czyli musial ten worek miesiac czekac w garazu. Jesli nie umylas, przynajmniej z grubsza, pojemnikow po jogurtach i innych takich to niestety smrod mialas zagwarantowany. Zreszzta na poczatku nie zabierano worlow z zawartoscia chocby odrobine organiczna. Teraz , po latach, trabia ze mycie jest tez nieekologiczne. I badz tu madry :-)

foksal 07.04.2013, 11:35

ej, dziewczyny, wy myjecie śmieci?
chachachacha!!!

kh 06.04.2013, 22:12

Napisałaś dokładnie to o czym ja myślę...

kola 06.04.2013, 09:22

ivoncja - istnieje coś takiego jak sortownie, gdzie rzeczywiście "krasnoludki" rozdzielają odpowiednie frakcje odpadów

Magda 05.04.2013, 11:34

Ustawa jest dramatyczna! Mieszkamy w domu jednorodzinnym i do tej pory skrupulatnie sortowaliśmy śmieci - kupiłam sorter na duże, 120 l worki, który stoi w garażu i nikomu nie przeszkadza - jak worki się wypełniły, mąż pakował do samochodu i wywoził do właściwych kontenerów, które mamy na wsi. Tymczasem teraz, po wprowadzeniu tej ustawy segregowanie stanie się dla mnie ani nieopłacalne finansowo ani nie-ekologiczne z tych wszystkich powodów o których tu piszecie. U mnie nawet będą naliczane kary jeżeli śmieci będą niewłaściwie segregowane (np. nieopłukane plastiki) a poza tym śmieci segregowane będą odbierane tylko raz w miesiącu, a za worki do sortowania będę musiała zapłacić:(((((((( PARANOJA!!!!

karo 05.04.2013, 11:27

a ja nie mam na swoim osiedlu pojemników do segregacji. były, ale wybuchła afera o kawałek gruntu i zniknęły. to jest dopiero parodia :(

tuv 05.04.2013, 10:29

mycie opakowań wg mnie jest bez sensu z punktu widzenia ekologii oraz moich kosztów! Woda jest na wagę złota - i nie nie przesadzam, a zużywa się ją na w sumie BZDET.

My mamy już od dawna specjalny kontener - mamy swój dom - na segregowane śmieci .
Fajnie.
Tylko...
Kontener ma TRZY wejścia.na szkło, na plastik oraz na papier.
Z tym że ...W ŚRODKU NIE MA PRZEGRÓDEK !!!! i wszystko ląduje w jednym kotle a potem podjeżdża śmieciara i wywala to wszystko do wspólnego pojemnika...

LenaA 05.04.2013, 09:51

Technicznie poradziłam sobie tak: kupiłam po 5 zl dwa pojemniki VARIERA z IKEA, lekkie plastikowe, składane, skleiłam je ze sobą plecami (mają taśmy dwustronne w zestawie). W jednym papiery, w drugim opłukane i mocno pogniecione lub zdeptane plastiki. To rozwiązanie nie potrzebuje reklamówek. Małe wiadereczko na odpady organiczne i niesegregowalne - do tego wkładam reklamówki z Biedronki. Z kilku wiaderek po czymś tam (chyba do sernika) zrobiłam wieżę(kilka stoi na sobie)do baterii, żarówek, innych jakie wpadną w ręce. Mieści się to pod połową szafki. Szkło wrzucam do papierów - też płuczę. Trzeba też namoczyć i zdjąć papier oraz metalowe lub plastikowe elementy od zakrętek.
Ale!
Sortuje śmieci od dawna i tak:
Baterie do pojemnika w Biedronce
Papier i tektura – wiadomo, w odpowiedni pojemnik
Szkło także
Żarówki – przy zakupie nowych do pudełka w sklepie elektrycznym (mają od dawna takie)
Puszki, pudełka po mleku, jogurcie, itp. (obecnie wypłukane, podeptane), plastik – do odpowiedniego pojemnika na osiedlu.
Butelki po oleju spożywczym – podobno do niesortowanych
Tacki styropianowe po kurczaku np., mają na oznakowaniu cyfrę 6 i strzałki – także do niesortowanych
Niestety! Denerwuje mnie to mycie – np. pojemnik po margarynie – tu nie ma mowy o opłukaniu, do zmywarki tez nie włożę, ile wody na to płukanie i mycie, czy to ekologiczne???
Wniosek. Wiele rzeczy staram się używać wielokrotnie, ale obecnie zastanowię się w jakim opakowaniu jest to co kupuję i co ja potem z tym opakowaniem zrobię?

Kiara 04.04.2013, 11:16

Tak zle chyba nie jest :-).
U mnie stoi fajny kubel na smieci (pod kolorek kuchni) w kaciku. Zamykany pokrywka z pedalem wiec nic nie czuc ani nie widac. Gazety, papiery w jednej torbie wynosze do kontenera pod domem na biezaco. Kartony natychmiast po rozpakowaniu czegos tam. Szklo itp. druga torba jak pelna wynosze do kontenera. Tak jak i tworzywa. Nie jest zle...Pod jednym warunkiem: mieso i wedliny staram sie kupowac luzem to znaczy nie w tych prozniowych opakowaniach w markiecie tylko u rzeznika. Odpadaja wiec plastikowe opakowania zajmujace miejsce. Warzywa i owoce tez kupuje mozliwie luzem pakiwane w torebki foliowe a lepiej papierowe, te zuzywam potem do obierek przy obieraniu warzyw albo uzywam jako woreczka na smieci w lazience tam mam taki maly kubelek. Jogurty w sloiku (sloiki sa do zwrotu). Gdzie moge pozbywam sie opakowania juz w sklepie. Niektore produkty sa tak zapakowane, ze mozna. Kartony z mleka rozplaszczam przed wyrzuceniem.

Moim zdaniem nie jest problemem sortowanie - to dosc szybko da sie ogarnac, tylko kupowanie tak by unikac smieci. Szczegolnie plastikowych.

:) 04.04.2013, 10:19

Hej! Mieszkamy w Niemczech i mamy 3 kosze plus torbę papierową na papiery :) Kosze mamy z Ikea, jakoś się mieszczą. W jednym są rzeczy niesortowalne, w drugim plastiki i inne opakowania (tzw. Gelber Sack), w trzecim Bio, czyli resztki jedzenia (ale nie np. gotowane mięso ;-)- to leci do niesortowalnych), papiery to papiery nie wymagają komentarza. Bio u nas stoi czasem i 4 dni, jest przykryte pokrywką i nóg póki co nie dostaje. Tak samo jak pojemnik na Bio przed domem, a śmieci tego typu wywożone są raz na dwa tygodnie (w domu mieszkają 3 rodziny). Głowa do góry, na początku można dostać mętliku przy nauce sortowania, potem jest łatwiej, a potem człowiek się przyzwyczaja i jest ok. Ja w Polsce miałam dwa pojemniki- ze względu na miejsce w szafce pod zlewem: jeden na mokre, jeden na resztę i tą resztę potem brałam idąc do pracy i sortowałam przy kontenerach, kosz chowałam w bagażniku auta. Powodzenia!

Alka 03.04.2013, 22:50

Robię dokładnie tak jak lagatta: wiaderko na "mokre"i ewentualnie takie z którymi nie wiadomo co robić np fajans i stłuczone szybki , lusterka, wytłaczanki do jaj czy sztywne laminowane reklamy czy opakowania, jedna torba w szparze za lodówką w której gromadzę gazety i ulotki i trzecia na wszelkiego rodzaju plastiki, metale , słoiki . U mnie pojemniki do sortowania stoją obok altanki śmietnikowej więc mam blisko. Najlepiej, że mamy oddzielne pojemniki na szkło kolorowe i na szkło bezbarwne więc sortowanie wygląda czasem naprawdę zabawnie.

ivoncja 03.04.2013, 22:40

... kartony po napojach też broń boże nie do papieru. Staram się, naprawdę, ale zwariować można. Zwłaszcza jak widzę, że podjeżdża śmieciara i wali to wszystko i tak razem do swej czeluści. Chyba że ja nic nie wiem o tym, a tam w środku siedzą krasnoludki i to wszystko znów rozdzielają...

vreda 03.04.2013, 22:02

Ja robię podobnie jak lagatta. Śmieci ogólne do kosza a reszta do dużej torby z której pod śmietnikiem wyjmuję i wyrzucam do konkretnych pojemników.

lagatta 03.04.2013, 21:47

Proponuje roziwazanie jakie sama stosuje od lat (mieszkam w Szwecji i tu wszystko sie sortuje). Do jednego pojemnika (przegrodki) wrzucam odpady biologiczne a do duzej torby papierowej w drugim wszystko inne - opakowania: szklo, plastik, tekture (bo na papier/gazety mam oddzielna przegrodke). Kiedy torba sie napelnia zabieram ja ze soba pod pojemniki do sortowania i zgodnie z napisami na pojemnikach rozdzielam zawartosc (nic sie nie brudzi bo pojemniki przed wyrzuceniem plucze). Zajmuje to kilka minut ale jest wygodne bo rzeczywiscie przy podziale juz w domu to przegrodek zamiast trzech musialabym miec kilkanascie:) Ja mam na szczescie bardzo duza szuflade pod zlewem wlasnie z mysla o wstawieniu tam kilku pojemnikow ale w poprzednim mieszkaniu mialam smieci biologiczne pod zlewem, torbe papierowa pod oknem a gazety/papier w oddzielnym koszyku - niezbyt to bylo estetyczne ale dzialalo:) co do watpliwosci dotyczacych tego w ktory pojemnik wrzucic dane opakowanie to producent z reguly umieszcza o tym informacje na opakowaniu. Jesli tego nie robi lepiej wrzucic takie opakowanie do "ogolnego" zbiornika. I uwaga! koperty wyrzuca sie do smieci ogolnych wlasnie a nie do papieru. powodzenia!